Site icon Newser

Dlaczego działania Prokuratury Krajowej wobec Ziobry są nielogiczne i sprzeczne z zasadami postępowania karnego

Dlaczego działania Prokuratury Krajowej wobec Ziobry są nielogiczne i sprzeczne z zasadami postępowania karnego

Zdjęcie: Wikimedia Commons / domena publiczna KPRM

🟥 Zanim przesłuchają, już oskarżają.

W normalnym państwie prawa kolejność jest jasna:
najpierw przesłuchanie, ustalenie faktów i dowodów — a dopiero potem zarzuty.
To fundament postępowania karnego.

Tymczasem w sprawie Zbigniewa Ziobry Prokuratura Krajowa dokonała operacji, która zaprzecza logice prawa i przypomina działania czysto polityczne:

  1. Najpierw Sejm błyskawicznie uchylił immunitet.
  2. Potem PK ogłosiła 26 zarzutów.
  3. Dopiero na końcu… planowane jest przesłuchanie Ziobry.

To kolejność odwrotna niż w jakimkolwiek profesjonalnie prowadzonym postępowaniu karnym.
Dlatego zadajmy wprost: czy celem było ustalenie prawdy, czy stworzenie medialnego efektu politycznego?

Jak powinno wyglądać prawidłowe postępowanie karne?

Kodeks postępowania karnego jest jednoznaczny: zanim prokurator postawi zarzut, musi posiadać:

Dopiero wtedy — i tylko wtedy — możliwe jest przedstawienie zarzutów.

W sprawie Ziobry odwrócono wszystko.

🟥 Działania PK są nielogiczne i sprzeczne z zasadami postępowania

1. Zerwano zasadę sekwencyjności procesowej

Najpierw uchylenie immunitetu → potem zarzuty → dopiero potem przesłuchanie.
To absurd prawny.
Niemożliwe jest postawienie zarzutów bez wcześniejszego poznania stanowiska podejrzanego.

W każdym innym kraju byłby to powód do natychmiastowego umorzenia postępowania.

2. Prokuratura nie zna wyjaśnień Ziobry — a mimo to formułuje 26 zarzutów

To tak, jakby najpierw napisać wyrok, a dopiero potem pytać o fakty.
Dla prawa karnego to sytuacja patologiczna.

3. Cała procedura wskazuje na decyzję polityczną, nie prawną

Objawy politycznej motywacji:

Wygląda to tak, jakby zarzuty zostały przygotowane wcześniej, a przesłuchanie jest tylko formalnością potrzebną do dalszych działań medialnych.

4. Prokuratura zaprzecza zasadzie audi alteram partem: „wysłuchaj drugiej strony”

To jedna z najstarszych zasad wymiaru sprawiedliwości.
Tu została brutalnie złamana.
Ziobro nie został wysłuchany, nie poproszono go o stanowisko, nie wezwano go wcześniej jako świadka, nie przeprowadzono konfrontacji.

Tak działają systemy, które chcą wykonać polityczną operację, a nie ustalić prawdę.

🟥 Dlaczego tak zrobiono?

1. Efekt medialny

Najpierw immunitet i „26 zarzutów” — aby stworzyć fakt medialny i nadać temu pozór powagi.

2. Kreowanie obrazu winy przed dowodami

W opinii publicznej ma zakorzenić się przekaz:
„Skoro jest 26 zarzutów, to musi coś być na rzeczy”.

To manipulacja.

3. Strach przed realnym przesłuchaniem

Władza wie, że Ziobro ma dokumenty, argumenty, opinie prawne i pełną wiedzę na temat zgodności jego decyzji z prawem.
Dlatego przesłuchanie odbywa się po fakcie, aby nie burzyć narracji.

4. Intencja polityczna

Celem jest zastraszenie środowiska konserwatywnego, uderzenie w symbole poprzedniego rządu i zneutralizowanie potencjalnych przeciwników politycznych.

🟥 To nie jest postępowanie karne. To pokaz siły.

W ten sposób działają struktury, które chcą wykorzystać instytucje państwa do celów politycznych — a nie poszukiwać prawdy.
Państwo prawa wymaga:

Tu mamy:

To nie jest sprawiedliwość.
To mechanizm polityczny.

Konkluzja

Prokuratura Krajowa odwróciła naturalną logikę postępowania karnego:
najpierw zarzuty, potem dopiero próba sprawdzenia faktów.

To działanie:

W sprawie Ziobry nie chodzi o prawo — chodzi o politykę.
A gdy polityka przejmuje prokuraturę, prawda przestaje mieć znaczenie.

The short URL of the present article is: https://newser.pl/go/26nc
Exit mobile version