Miał nie eksmitować. Miał zapewnić mieszkanie. Miał okazać empatię. Po wyborach — zrobił odwrotnie.
Słowa jedno, czyny drugie. Eksmisja dziecka w Warszawie.
W kampanii wyborczej Rafał Trzaskowski obiecywał pomoc, deklarował „natychmiastową reakcję” i przekonywał, że nikt nie zostanie wyrzucony na bruk. A jednak — kilka dni po przegranych wyborach prezydenckich — jego urząd doprowadził do wyroku eksmisji na bruk 6-letniego chłopca i jego rodziny.
To nie tylko szokująca zdrada przedwyborczych deklaracji. To dowód, jak bardzo fałszywa była narracja Trzaskowskiego o „trosce” wobec mieszkańców Warszawy.
Jak było naprawdę?
🗓 Maj 2025 r. — W trakcie kampanii Trzaskowski zapewniał w debacie z Karolem Nawrockim, że sprawa eksmisji została „wstrzymana” i że rodzinie „zaoferowano inne mieszkanie”.
🗓 29 maja 2025 r. — W Sądzie Rejonowym Warszawa-Śródmieście doszło do zawieszenia sprawy, rzekomo na czas wypracowania rozwiązania pozasądowego.
W rzeczywistości — miasto nie przedstawiło żadnej konkretnej oferty lokalowej. Jedynie ogólne wzmianki o warunkach programu TBS. Brak dokumentów, brak propozycji. Tylko słowa.
🗓 13 stycznia 2026 r. — Sąd wydał wyrok eksmisji bez prawa do lokalu socjalnego. Na bruk. Tak wygląda „rozwiązanie problemu” w wykonaniu prezydenta Trzaskowskiego.
„Rodzina nie dostała mieszkania”. Kłamstwo Trzaskowskiego przed debatą
W trakcie kampanii Trzaskowski przekonywał:
„Nie będzie eksmisji. Zaproponowałem rodzinie mieszkanie. To jest dokładnie to, co ja robię”.
Ale z korespondencji między ratuszem a rodziną wynika, że żadna konkretna oferta nie padła. Nie wskazano żadnego lokalu. Ratusz mamił medialnymi przekazami, by uciszyć sprawę przed drugą turą wyborów.
Dziś — gdy reflektory zgasły — wyrok eksmisyjny bez prawa do lokalu socjalnego jest już faktem.
Symboliczna sprawa, systemowy problem
Eksmisja 6-latka — po kampanijnych kłamstwach — to nie tylko jednostkowy dramat. To systemowy obraz Warszawy Trzaskowskiego:
- Młode pracujące rodziny nie mają prawa do mieszkań, jeśli przekroczą próg o kilkaset złotych.
- Ratusz nie wypłaca odszkodowań ofiarom reprywatyzacji – tylko ich pozywa.
- Lokatorzy Marszałkowskiej 66 zostali przesiedleni mimo obietnic powrotu.
- Miasto wydaje miliony na PR, relaks strefy i kampanie z uśmiechniętym prezydentem, ale brakuje pieniędzy na mieszkania i uczciwość.
Czy tak wygląda odpowiedzialne państwo prawa?
Sebastian Kaleta (PiS):
„Trzaskowski przed całym krajem skłamał. Władza ta nie ma pomysłu, jak pomagać młodym rodzinom. Wysyła ludzi na bruk.”
Warszawa Trzaskowskiego to miasto, w którym urzędnik nie pyta, ile masz dzieci. Pyta, o ile przekroczyłeś próg dochodowy. A potem idzie z tobą do sądu. Na bruk.
