Gdy kończą się argumenty, pozostaje kopniak w drzwi KRS
Na ilustracji Waldemar Żurek wbiega z kopniakiem w drzwi KRS.
Ilustracja miała być metaforą procesu delegitymizacji i presji wobec KRS. Dzisiejsze wydarzenia sprawiają jednak, że ta metafora przestaje być wyłącznie symboliczna.
Bo zanim w siedzibie Krajowej Rady Sądownictwa pojawili się prokuratorzy i policja, drzwi do niezawisłości były wyważane słowami.
Od słów do działań
Przez długi czas dominowała narracja:
- o „neosędziach”,
- o „wadliwych powołaniach”,
- o „nieistniejących wyrokach”.
Nie była to neutralna krytyka systemu, lecz systematyczna delegitymizacja sędziów jako sędziów.
Jednym z głównych promotorów tej narracji był Waldemar Żurek.
To właśnie ten język:
- odbierał sędziom autorytet,
- podważał ich kompetencje,
- sugerował, że ich orzeczenia nie zasługują na poszanowanie.
Grafika z kopniakiem w drzwi pokazuje moment, w którym retoryka przestaje być tylko retoryką.
Sędzia nie powołuje się sam
Warto przypomnieć podstawowy fakt ustrojowy:
Sędzia:
- nie wybiera się sam,
- nie powołuje się sam,
- nie nadaje sobie kompetencji.
Sędzia zostaje powołany aktem Prezydenta RP, a działa w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej.
Krajowa Rada Sądownictwa — niezależnie od sporów wokół niej — jest konstytucyjnym organem państwa.
Dlatego każde działanie, które podważa prawo sędziego do bycia sędzią poza procedurą, jest wejściem w sferę jego niezawisłości.
Kopniak jako symbol przekroczenia granicy
Na ilustracji Żurek nie dyskutuje z KRS.
Nie składa wniosku.
Nie czeka na rozstrzygnięcie.
On wchodzi z kopniakiem.
To symbol:
- odejścia od sporu prawnego,
- przejścia do presji,
- przekroczenia granicy między debatą a ingerencją.
Dzisiejsze wydarzenia — wejście prokuratury i policji do siedziby Krajowa Rada Sądownictwa — sprawiają, że ta metafora przestaje być tylko publicystyczna.
Dlaczego to jest groźne
Nie chodzi o sympatie polityczne.
Chodzi o zasadę:
Jeśli sędziego można pozbawić autorytetu narracją, a konstytucyjny organ sparaliżować presją, to żadna niezależność nie jest trwała.
Państwo prawa kończy się tam, gdzie:
- status sędziego zależy od aktualnej narracji,
- a spór ustrojowy rozwiązuje się siłą instytucjonalną.
Cios końcowy
Najpierw odebrano sędziom autorytet słowami.
Potem przyszła kolej na instytucje.
Kopniak w drzwi KRS nie jest incydentem — jest symbolem drogi, którą ktoś świadomie wybrał.
I to właśnie powinno dziś niepokoić najbardziej.






